free web hit counter

„Historia nowego nazwiska” Elena Ferrante

„Historia nowego nazwiska” to przede wszystkim powieść o budującej a zarazem destrukcyjnej sile marzeń i przyjaźni. Akcja jest osadzona w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych ubiegłego wieku i rozgrywa się w ubogiej dzielnicy Neapolu.

Kim jest Elena Ferrante?

Zanim napiszę kilka słów na temat książki, chciałabym wspomnieć o Elenie Ferrante. Do dzisiejszego dnia nie wiadomo, kto tak naprawdę kryje się pod tym nazwiskiem. Pisarka, a może pisarz, systematycznie nie udziela wywiadów, nie pokazuje swojego wizerunku, a nawet nie odbiera przyznawanych nagród literackich. Podobno książki sygnowane nazwiskiem Ferrante pisze tłumaczka Anita Raja, albo jej mąż Domenico Starnone, albo obydwoje. Nie ma to chyba dla nas czytelników większego znaczenia, mniej ważne kto, ważniejsze co…

Przyjaciółki

Lilę i Elenę, główne bohaterki, bardzo dużo łączy. Mieszkają w biednej dzielnicy, pochodzą z niezamożnych rodzin, wzrastają w zamkniętym środowisku bez perspektyw. W ich świecie kobiety rodzą dzieci a mężczyźni rządzą.
Lila i Elena chodzą do jednej klasy, są inteligentne, a w dodatku są najlepszymi uczennicami w szkole. Całość obrazu przypieczętowuje przyjaźń i wspólne marzenie. Dziewczyny chcą być bogate, przy czym bogactwo oznacza dla nich czyste mieszkanie, nowe meble, ładne ubrania i pieniądze na codzienne wydatki. W tej sytuacji można zrozumieć dlaczego Lila w wieku lat szesnastu wychodzi za mąż za właściciela wędliniarni.

Różnice

Od momentu ślubu drogi życiowe obu bohaterek rozchodzą się nabierając własnego tempa i sensu, choć wciąż będą się przecinać, a czasami biec obok siebie. Lila co prawda spełni swoje dziecięce marzenie zamieszkując w ładnym nowym i czystym domu. Jednak rzeczywistość okaże się bardziej skomplikowana niż bajka o Kopciuszku.

W dniu ślubu Lila zrozumie swoją naiwność i odkryje charakter powiązań pomiędzy jej rodziną, mężem a miejscowym wyzyskiwaczem. W jedną noc odrobi lekcję z dorosłości, a następnie rozpocznie swoją własną utopijną walką przeciwko, albo w obronie jej tylko zrozumiałych celów. A to na wszelkie sposoby nie zechce poddać się woli męża, a to doprowadzi do konfliktu wewnątrz rodziny. Wszystko po to, aby zmącić, pomieszać szyki i odebrać spokój.

W tym samym czasie Elena z braku innych perspektyw kontynuuje naukę. Chodzi do szkoły, stara się osiągać jak najlepsze wyniki, pnie się w górę, tryb szkolny narzuca swój rytm i porządek. Jej życie przebiega wolno, jakby bezbarwnie, przynajmniej w porównaniu z przygodami Lili.

Aż tu nagle w poprzek ich życia stanie Nino, dawny kolega z lat szkolnych. Początkowo niewinna wakacyjna historia z czasem przeobrazi się w tornado, które pochłonie wszystkich, którzy znajdą się zbyt blisko.

Obraz biedy

„Historia nowego nazwiska” Eleny Ferrante opowiada nie tylko o perypetiach dwóch przyjaciółek. To także, a może przede wszystkim, szczegółowy obraz biedy.

W pewnym momencie Elena zostaje zaproszona przez swoją nauczycielkę z liceum do bogatego domu w dobrej dzielnicy Neapolu. To zdarzenie wyraźnie pokazuje na czym polega bieda. W dzielnicy Lili i Eleny budynki są odrapane, a mieszkania ciasne i przeludnione. Mieszkańcy mówią pełnym agresji dialektem głównie obgadując lub knując jakieś intrygi. W domu nauczycielki, pośród bogatej młodzieży, Elena spostrzega różnice. Jest gorzej ubrana, nie wie jak się zachować, czuje ogromne skrępowanie. Nawet jeśli ma coś do powiedzenia, odczuwa strach przed ośmieszeniem. Elena kontroluje każdy swój ruch, co i jak mówi, co oczywiście tylko potęguje jej poczucie niższości. Jej bogatsi rówieśnicy nie mają zahamowań w manifestowaniu swoich przekonań. Swobodnie posługują się językiem włoskim, żonglują wiedzą, nazwiskami, rozmowa biegnie na różne tematy.
Z czasem i Elena nabędzie wiedzę, umiejętności, kompetencje, ale strach – piętno biedy, pozostanie w niej do końca.

Byłam jedną z tych, którzy harują dzień i noc, osiągają znaczące rezultaty, cieszą się sympatią i szacunkiem, ale nigdy się nie wybiją. Zawsze będę się bała: będę się bała tego, że popełnię błąd w mówieniu, że niewłaściwie będę modulować głos, że ubiorę się nieodpowiednio, że zdradzę przyziemne emocje, że nie mam ciekawych pomysłów do zaproponowania. [str. 510]

Kobiety

„Historię nowego nazwiska” wypełniają kobiety: bohaterki, ich koleżanki, matki, babki i sąsiadki. Jednak w tym damskim uniwersum decydują mężczyźni: ojcowie, bracia, mężowie i kochankowie. Ci z kolei narzucają swą wolę nieodmiennie poprzez siłę i pieniądz. Całość sankcjonuje system, który wraz z zamążpójściem odbiera kobiecie tę odrobinę niezależności jaką jest jej własne, panieńskie nazwisko. Stąd tytuł „Historia nowego nazwiska”.
Przeznaczeniem kobiety w tym zamkniętym środowisku o ustalonych zasadach, hierarchii i zależnościach jest podporządkowanie się lub ucieczka. Z kolei uciec nie jest prosto, to w każdym wypadku droga okupiona wyrzeczeniami. Jedną z możliwości odejścia to ucieczka w szaleństwo, albowiem choroba pozwala pozostać w społeczności, w rodzinie, a jednocześnie daje przyzwolenie na wyłamanie się spod obowiązujących reguł.
Inne rozwiązanie wiąże się z odejściem od rodziny, kobieta może zrzucić jarzmo mężowskiej władzy, ale jednocześnie traci opiekę i środki do życia.
Elena wybrała trzecią drogę, niezależność poprzez zdobycie wykształcenia. Pracochłonna, powolna droga ku niezależności, bezpieczne i pewne rozwiązanie, ale ileż trzeba czekać!

Nie mam odwagi

„Historię nowego nazwiska” czytałam z zapartym tchem. Z jednej strony uwagę przykuwa intryga miłosna, z całym wachlarzem uczuć, są tam miłość, nienawiść, zazdrość i rozczarowanie. Z drugiej to powieść o kobietach i biedzie, powieść o nieoczywistych drogach do wolności oraz cenie, którą trzeba zapłacić za niezależność. Intensywność emocji, które odczuwałam czytając Historię … spowodowała, że przynajmniej przez jakiś bliżej nieokreślony czas, nie mam odwagi sięgnąć po kontynuację przygód Eleny i Lili.

Tytuł: „Historia nowego nazwiska”
Autor: Elena Ferrante
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumaczenie: Lucyna Rodziewicz-Doktór

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.