free web hit counter

„Eugenia Grandet” Honore Balzac

Swego czasu, czyli dawno temu, aż prawie za górami za lasami i przed siedmioma wiekami…., przeczytałam chyba wszystkie dostępne w bibliotece części „Komedii ludzkiej” Honore de Balzac. Niestety nic już nie pamiętam. Współczesna literatura czasami mnie męczy, klasykę bądź nie czytałam, bądź nie pamiętam (powody? tutaj nieważne), w związku z tym, obecnie z przyjemnością sięgam po książki, które oparły się czasowi. Tym razem wybór padł na „Eugenię Grandet” Honore de Balzac.

Gdzieś na francuskiej prowincji, w początkach XIX wieku żyje rodzina Grandet: matka, ojciec i ich pełnoletnia córka Eugenia, oraz służąca Nanon. Żyją jak biedacy choć posiadają fortunę. Pan Grandet trzyma jedzenie i wszelkie dobra pod kluczem. Co rano wydziela porcje żywnościowe, na tyle skąpe by nikt z domowników nawet nie pomyślał o milionach, które posiadają, a na tyle obfite by nie umarli z głodu. Panna Grandet jako jedyna spadkobierczyni starego skąpca, jest doskonałą partią. Stąd dwa zacne lokalne rody zabiegają o względy antypatycznego tatusia i jego cichej, uległej córki. Jednak sprawy komplikują się, gdy do domu państwa Grandet zjeżdża niespodziewany gość, paryski bratanek pana Grandet.

Ubogi krewny zdobywa serce Eugenii

Karol, bo tak ma na imię elegancki Paryżanin, wprowadza zamęt w rodzinny spokój. Jest biedny jak mysz kościelna, a do tego zdobywa nie tylko serce Eugeni, ale (o zgrozo!) – jej kolekcję złotych monet. W końcu Karol wyjeżdża w świat zdobyć fortunę. Pan Grandet prowadzi swe sprytne finansowe machinacje. A biedna Eugenia, sterroryzowana przez ojca, żyje wspomnieniem ukradkowego pocałunku i kilku chwil spędzonych z ukochanym na ogródkowej ławeczce. Lata mijają, starzy rodzice odchodzą, Karol powraca z wojaży.

Eugenia zostaje dziedziczką, jednak jej życie nie ulega zmianie

Nadal mieszka w tym samym brzydkim domu, jedynymi osobami, które nie czyhają na jej majątek to wierna służąca Nanon, a zamiast miłości otrzymuje jedynie chciwość. Eugenia żyjąca bardzo skromnie a jednocześnie pozbawiona uciech doczesnych, nie nauczyła się czerpać przyjemność z życia. Podobnie jak jej matka, swoje chcenie podporządkowała woli ojca, osobie ze wszech miar negatywnej. W ten sposób, nawet jeśli pozwoliła sobie na chwilę buntu i tak skierowała swą miłość do mężczyzny równie chciwego i bezwzględnego co jej własny ojciec. I choć sama wiedziała, że największym jej pragnieniem jest miłość, nie potrafiła jej odnaleźć, ponieważ nigdy nie zaznała zdrowej prawdziwej miłości. Stąd słowa jej matki, że życie jest wiecznym cierpieniem… ja dodałabym jedynie, że dla tych co nie umieli zrzec się niewłaściwego spadku … Bardzo smutna powieść, wczoraj skończyłam lekturę i zasnęłam z mokrymi oczami.

Tytuł: „Eugenia Grandet”

Autor: Honore Balzac

Wersję elektroniczną opracował: Masterlab

Tłumaczenie: Tadeusz Boy – Żeleński

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.